Japoński producent oficjalnie pokaże najnowszą odsłonę popularnego modelu Civic na Motor Show we Frankfurcie we wrześniu...Nowa Honda Civic - więcej...
Ford model T znamy jako pierwszy składany na taśmie montażowej pojazd. Znany jest również z faktu, że pula kolorystyki n...Ford T - więcej...

W PRL-u było ogromne zapotrzebowanie na średniej wielkości pojazd osobowo-towarowy, który miał być alternatywą dla dużo większych i bardziej paliwożernych aut marki Żuk. Wykorzystując nadwozie małolitrażowej Syreny 104, konstruktorzy z bielskiej Fabryki Samochodów Małolitrażowych zaprojektowali Syrenę BOSTO. Pomimo kłopotów produkcja ruszyła końcem 1971 r. Koncepcja auta zakładała wykorzystanie przedniej części nadwozia Syreny 104. Tył nadwozia to była zupełnie nowa konstrukcja.
W latach 70-tych istniało w PRL-u duże zapotrzebowania na niewielki samochód towarowo-osobowy, który miał być alternatywą dla dużo większych i bardziej paliwożernych Nysy i Żuka.
Wykorzystując nadwozie małolitrażowej Syreny 104, inżynierowie z bielskiej Fabryki Samochodów Małolitrażowych skonstruowali Syrenę BOSTO czyli bielski osobowo-towarowy. Mimo trudności produkcja ruszyła pod koniec 1971 roku.
Koncepcja samochodu zakładała wykorzystanie przedniej części nadwozia osobowej Syreny. Tył nadwozia stanowiła zupełnie nowa konstrukcja. Przekonstruowano tylne zawieszenie, w którym zastosowano oś w kształcie litery "U" oraz dwa podłużnie ustawione resory piórowe. Umożliwiło to powiększenie ładowności pojazdu oraz niższe umieszczenie podłogi w przestrzeni ładunkowej. Pod podłogę zawędrował, pochodzący z Polskiego Fiata 125p, zbiornik paliwa.
Dostęp do przestrzeni ładunkowej zapewniała para otwieranych na boki, wyposażonych w szyby samochodowe drzwi w tylnej ścianie nadwozia.
W prosty sposób rozwiązano przekształcanie auta z osobowego w towarowe. Wystarczyło odkręcić dwie nakrętki by odchylić i wymontować tylną kanapę. W jej miejsce można było założyć blaszaną przegrodę.
Po wprowadzeniu do produkcji Syreny 105 również i wersja Bosto otrzymała zmodyfikowany przód nadwozia z drzwiami nie otwieranymi "pod prąd".
Pojazd był udaną konstrukcją, choć nie uniknięto kilku, spowodowanych głównie oszczędnościami wad. Słaby silnik nie zapewniał należytych osiągów cięższego pojazdu. Większe opory aerodynamiczne i większa masa powodowały, że silnik wyposażony w pochodzącą z osobowego modelu chłodnicę, często się przegrzewał. Delikatne przeguby przednich kół pękały przy gwałtowniejszym ruszaniu ze skręconymi kołami, a korozja zżerała auta jeszcze przed zjechaniem z taśmy produkcyjnej.
Czytaj także w portalu Wszystko o samochodach z Anglii: Nowa Honda Civic, Ford T, Nie zawsze trzeba do lakiernika, Warszawa M20, Skoda Citygo już w Czechach, Uważajmy na oszustów
auta z PRL-u
Syrena
Syrena Bosto
samochód osobowo-towarowy
PRL
Szkoda spowodowana gradobiciem może przytrafić się każdemu właścicielowi pojazdu. Czy zawsze oznacza do drogiej wizyty w warsztacie blacharskim?Nie zawsze trzeba do lakiernika - więcej...
Każdy z użytkowników dróg jeszcze pamięta Warszawę M20? Kiedyś była stałym elementem polskiej motoryzacji. Obecnie stała się marzeniem miłośników klasycznych pojazdów.Warszawa M20 - więcej...
Czeska Skoda uruchamia produkcję miejskiego typu aut. Do kategorii aut miejskich wytwórca samochodów z Mladá Boleslav wjeżdża modelem Citigo. Skoda Citygo już w Czechach - więcej...
Pazerni sprzedawcy leciwych aut imają się różnych sztuczek, aby za kupę złomu otrzymać jak najwyższą cenę. Jedny z nich zazwyczaj jest cofnięcie licznika samochodu.Uważajmy na oszustów - więcej...